wtorek, 18 lutego 2014

Nieobecność

Chciałabym poinformować, że w najbliższych dniach nie będę aktualizować bloga. Niestety wczoraj straciłam bardzo ważną dla mnie istotkę, mojego zwierzaczka - koszatniczkę Czesia. Stało się to niespodziewanie, przyczyny są niewiadome. Z racji tego, iż strasznie kocham zwierzęta i szybko się do nich przywiązuje, jestem w lekkiej rozsypce... :'( Straciłam zapał do działania. Z góry przepraszam, mam nadzieję na szybkie dojście do siebie. 


Pozdrawiam, Milena.

3 komentarze :

  1. trzymaj sie kochana! ja straciłam swoją kotkę w sierpniu, a w grudniu z dnia na dzień zniknął mój ukochany kot i nie mogła się pozbierać bardzo długo... wiem co czujesz, wracaj do siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuję :( wiem jak boli utrata tak bliskiej istotki , ja mojego Maksia straciłam dwa lata temu i ciągle tęsknię - trzymaj się Milanko :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dziękuję za słowa otuchy :-( Również wam współczuję z całego serca... Zwierzęta to wspaniali przyjaciele, ich strata zawsze bardzo boli :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny mojego bloga! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :o)

Don't understand? Translate :-)