Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż chromatyczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż chromatyczny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 lutego 2015

Zoeva - Retro Future (pierwsze wrażenie, swatche, makijaż)

Zgodnie z obietnicą, przedstawiam wam drugą z kolei paletę Zoeva. Kolorystycznie spodobała mi się od razu, gdy tylko zobaczyłam ją pierwszy raz. W kolorach rose gold & cosmic chic od razu się zakochałam! 

Retro Future

No parabens / No mineral oils / No Fragrances / No phtalates / Superior pigmentation / Easy to blend / With vitamin E - Made in Italy

Zoeva - Retro Future

Waga: 10 x 1,5g.
Ważność: 36M od otwarcia.
Cena: (DE) 17.50€. Kupując serię STORY za 4 płacimy 60€, czyli szt. wychodzi - 15€.

Zoeva - Retro Future

Paleta oferuje nam wykończenie matowe, satynowe, metaliczne i duo chromatyczne. Pięknym kolorem jest fiolet cosmic chic, który opalizuje na niebiesko! Na zdjęciu poniżej aparat uchwycił jego drugą stronę. Właśnie ten cień grał główną rolę w makijażu, który wam przygotowałam. 

Zoeva - Retro Future

Przedstawmy plusy i minusy:

Plusy:
-duże wkłady 1,5g
-długi termin przydatności
-świetna pigmentacja
-różnorodność wykończenia cieni
-kolorystyka sprzyjająca niebieskiej tęczówce
-w 100% cena adekwatna do jakości
-aplikowane na bazę Zoeva są nie do zdarcia
-lekkie i solidne opakowanie kartonowe
-łatwe do obróbki (blendowanie)

Minusy:
-brak? naprawdę ja nie widzę żadnych

Ostatni czarny cień z typowymi drobinkami, nawet nie miał zamiaru się osypać! Czy warto ją nabyć? Sami zdecydujcie. Ja nie żałuję :)

Swatche kolorów:

Zoeva - Retro Future - Swatche

Próbniki zostały nakładane na czystą skórę bez żadnej bazy. Co za pigmentacja, prawda?

Przejdźmy do makijażu - tym razem wieczorowy. Postawiłam na zdecydowany kolor i mocny kontrast. Całość dopełniła kreska czarnym eyelinerem i doklejenie kilku kępek rzęs w zewnętrznym kąciku.

Zoeva - Retro Future Makeup

 Kolory, które użyłam: cosmic chic, rose gold, space out & black hole (podoba mi się ta nazwa:D)

Zoeva - Retro Future Makeup

Na położony i roztarty cień cosmic chic, nałożyłam w kącikach czarną dziurę (black hole) i roztarłam znowu fioletem. Dzięki temu mój zewnętrzny kącik nabrał efektu 3D!

Zoeva - Retro Future Makeup

Efekt na oczach wyszedł na żywo mocny i intensywny, jednak przez rozjaśnienie zdjęcia, stracił na kolorze.

Zoeva - Retro Future Makeup


Mam nadzieję, że post okazał się przydatny i będzie pomocny przy wyborze, który dokonacie przy zakupie. Tymczasem zapraszam do poprzedniego posta z paletą - Naturally Yours (klik w zdjęcie przeniesie na stronę).


Do usłyszenia!
~Milanka

piątek, 31 stycznia 2014

Chromatyczny makijaż w odcieniach zieleni.

W przeciągu ostatnich niecałych dwóch tygodni strasznie się opuściłam w robieniu makijaży na "większą skalę". Powodem były bardzo intensywne wcześniejsze dni. Potrafiłam nawet zmyć późnym wieczorem to, co zrobiłam za dnia i przystąpić do przelania nowych pomysłów na powieki. No ale ileż można, musiałam dać trochę skórze odpocząć od tego codziennego maltretowania jej. 

Drugi powód to oczekiwanie na przesyłkę urodzinową z makijażowymi nowościami, która niestety się opóźnia. Powiedziałam sobie, że póki nie dojdzie, nie będę się malować innymi cieniami. Powód jest oczywisty. Będzie tyle nowych kosmetyków do wypróbowywania, że sprzed lustra nie zejdę chyba przez miesiąc :-))

Siedząc dwa dni temu spokojnym wieczorem w domu, mąż zorientował się o moim opuszczeniu się w malunkach (nie sądziłam, że mężczyzna coś takiego zauważy). Zapytał się wprost, więc mu wytłumaczyłam. Wjechał mi trochę na ambicję, więc kazałam mu wymyślić kolor z którego zaraz stworzę makijaż :-)



Efekt przedstawiam poniżej na zdjęciach:





Wklejam kilka różnych ujęć, niestety zdjęcia robiłam późną porą w sztucznym oświetleniu, więc kolory mogą się od siebie różnić. Starałam się tę różnice poprawić bawiąc się programem graficznym.




Pierwszy raz robiłam chromatyczny makijaż, na żywo kolory ładnie przechodziły. Niestety zdjęcie tego za bardzo nie oddaje. Spróbuję następnym razem podszkolić trochę migawki, przysłony w aparacie a nie jechać ciągle na makro :-)  




A tak makeup prezentował się w całej okazałości. Myśląc czym zaakcentować usta, zauważyłam, że moja pomadka nudziakowa CATRICE idealnie stapia się z moją nową konturówką z Essence! KLIK . Fajny zbieg okoliczności :-)






Do wykonania tego makijażu użyłam:

Twarz:
-Podkład: RIMMEL- Match Perfection- 100 Ivory.
-Puder sypki: Manhattan Soft Mat loose powder- kolor Beige 2.
-Bronzer: Chanel- Soleil tan de chanel.

Oczy:
Cienie Make up Geek:
-Vanilla Bean (pod łukiem brwiowym)
-Bleached Blonde (złoty na dolnej powiece)

Kolory użyte na powiekę ruchomą od najciemniejszego:
Cień Flormar: 
-Diamonds Terracotta- D02
Cień Inglot:
-zgniła zieleń- pearl 418
Cień Kobo:
-metaliczny turkus- numer 213 fashion

Brwi:
-Kredka do brwi Flormar- grey nr. 403
-Cień do oczu, MUG- Mocha

Usta:
-Pomadka CATRICE Ultimate Colour- 190
-Konturówka ESSENCE- 11 in the nude

Mam nadzieję, że chromatyczna zieleń przypadła wam do gustu. Zapraszam do śledzenia postów w najbliższym czasie, będzie co czytać i oglądać. W ciągu tygodnia lub dwóch, nastąpi mała zmiana w zdjęciach makijażu. Oczywiście znowu coś kupiłam :-)

A na dniach post o moich nowych, dzisiejszych zdobyczach kosmetycznych. 


Udanego weekendu!

Don't understand? Translate :-)