niedziela, 22 listopada 2015

Maybelline The Nudes & Flormar - makijaż okazjonalny

Dzisiaj znowu pobawiłam się moją ulubioną paletką w neutralnych kolorach - czyli niezastąpioną Maybelline The nudes. Muszę wam przyznać, że wolę ją bardziej od rozsławionej Zoevy - Naturally Yours. Obie palety są oczywiście dobre, jednak kolory z tej pierwszej przemawiają do mnie bardziej.

Widziałyście mój pierwszy makijaż z jej użyciem? Jeśli nie zapraszam do kliknięcia zdjęcia, zostaniecie przeniesione do posta z recenzją i makijażem krok po kroku.




Dzisiaj stworzyłam coś takiego:


Maybelline The Nudes make-up


Przedłużenie zewnętrznego kącika, wykonałam przy użyciu taśmy samoprzylepnej. Sposób chyba już każdemu znany :-) Wstępny zarys czarnej kreski zrobiłam czarną, wodoodporną kredką Zoeva - Black to earth. Następnie roztarłam ją czarnym cieniem z palety Maybelline i przy użyciu brązów - nadałam przejście kolorystyczne.


Maybelline The Nudes make-up


Tym razem jasnym cieniem na powiece ruchomej jest cień Flormar - Mono Eye Shadow - 14. W tym makijażu nie zakładałam sztucznych rzęs, jednak przy ich użyciu otrzymacie jeszcze lepszy efekt kociego oka. 


Maybelline The Nudes make-up


Na ustach mam:
-konturówkę Makeup Revolution - The One
-pomadkę Catrice Ultimate Colour - 380 Nude - Tastic
-odrobina błyszczyka Essence - liquid lipstick 02 beauty secret


Maybelline The Nudes makijaż


Jak wam się podoba kolejna odsłona palety The Nudes? Gorąco ją polecam do dodania do swojej świątecznej Wishlisty, bo jest autentycznie niezastąpiona! 

Pozdrawiam i życzę przyjemnej niedzieli :-)
~Milanka

piątek, 13 listopada 2015

Plum delight - makijaż wieczorowy przy użyciu paletki i rzęs od Born Pretty Store

Recenzja paletki i rzęs od Born Pretty Store już za nami, możecie zobaczyć ją TU<-- Postanowiłam stworzyć z nich dla was kolejny makijaż, ponieważ uważam że są naprawdę warte zainteresowania.

Ostatnia kombinacja różowego, połyskującego cienia z mega długimi rzęsami bardzo mi się spodobała. Teraz podobna wersja, jednak dla wielbicielek brązów. Takich jest pewnie znacznie więcej :o)

Nie zabraknie też ust w najmodniejszym kolorze jesieni, czyli śliwce


jesienny makijaż wieczorowy


Do wykonania makijażu oczu użyłam: 
-palety Sleek Ultra Matts v2 (dune, flesh, paper bag, maple)
-połyskującego brązu z poniższej palety (cienki wkład) - BOUB cosmetics, Bright shimmer eyeshadow palette


bright shimmer eyeshadow palette


Paletę możecie zobaczyć na stronie BPS TU<--

*

jesienny makijaż wieczorowy


Rzęsy - Mink Eyelash, możecie zobaczyć je na stronie BPS TU<-- 
Tak jak wspominałam w poprzednim poście, rzęsy mogą sprawiać problem w przyklejeniu dla początkujących. Ja znalazłam już na nie sposób i dzisiejsza aplikacja była bezproblemowa

Cięższych rzęs nie przyklejam natomiast nigdy tak blisko wewnętrznego kącika, co widziałam robi wiele dziewczyn. Te miejsce jest dla mnie niekomfortowe i zaraz łzawią mi oczy, przy czym rzęsa się odkleja. Zostawiam sobie zawsze delikatny margines.


jesienny makijaż wieczorowy i śliwkowe usta


Na ustach mam tylko konturówkę Catrice - 170 Plumplona Ole, która użyta solo dała efekt matu. 


jesienny makijaż wieczorowy i śliwkowe usta


Osobiście efekt końcowy przypadł mi do gustu, będę do niego na pewno wracać. 

Zachęcam was w razie konieczności skorzystania z mojego kuponu rabatowego na zakupy w Born Pretty Store z 10% zniżką MKH10. Choć pewnie macie swoje haha :D 


Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu!
~Milanka 

czwartek, 5 listopada 2015

MUA - Matte Palette Winter Forest - recenzja, makijaż

Do dzisiejszej recenzji posłużyła mi jakiś czas temu kupiona paleta cieni z MUA - Winter Forest. Firmę powinniście kojarzyć, po zeszłorocznym szale na ich paletki Undressed i Undress me too. Pierwszą z nich kupiłam będąc w Anglii, natomiast tu zaopatrzyłam się w dwie matowe palety. 

A teraz przejdźmy do teorii:

Cena: 5,99€

Waga: 10g

Ogólnie: paleta 10 matowych cieni skierowana w tematykę chłodnej zimy. Na pierwszy rzut oka cienie wydają się fajnie napigmentowane, szczególnie mocny jest odcień ciemnoniebieski Midnight. Po wytarciu go, zostawia jeszcze niezłą smugę koloru. Każdy z cieni ma lepszą albo słabszą pigmentację. Najsłabiej wypada turkusowy - Azure. 
Kolory pozwalają na wykonanie wielu kombinacji makijaży. 


Cienie nie są kompletnie matowe, pozostawiają delikatne satynowe wykończenie.


Aplikacja: cienie są 'suche', więc trzeba uważać przy aplikacji bo mogą się osypywać. Można powiedzieć, że aplikacja jest bezproblemowa, jednak blendowanie niektórych kolorów mocno je wyciera i trzeba je zaraz dokładać. 

Noszenie: Makijaż oczu spokojnie przetrwał cały dzień aż do zmycia oprócz turkusowego Azure, który w znacznym stopniu zanikł już po 2 godzinach. Nie sądzę, aby biała baza coś tu uratowała. Cień jest po prostu kiepskiej pigmentacji. 

Ostatecznie: paleta niezła, aczkolwiek i nie najlepsza. Jeśli miałabym powtórnie ją kupić, wolałabym chyba dopłacić i wziąć coś sleeka. 


Do makijażu który nią wykonałam, użyłam całej szóstki cieni patrząc po prawej stronie: (Aqua, Chino, Azure, Truffle, Camel, Sand).



*



Znacie kosmetyki Makeup Academy? Co sądzicie o tej palecie? 

Jeżeli chcecie zobaczyć mój post dotyczący innej matowej palety MUA - Ever after, zapraszam TU<--

Do usłyszenia!
~Milanka

niedziela, 1 listopada 2015

Catwoman - mój imprezowy makijaż halloweenowy

Jestem totalnym odmieńcem, bo nie obsypałam was wieloma propozycjami makijażu na halloween. Zrobiłam tylko jeden - kobietę kot na moją sobotnią imprezę. Cały makijaż zajął jakieś ponad półtorej godziny. 


Za dużo rozpisywać się nie będę, zerknijcie na efekt końcowy :o)



Catwoman halloween make-up

*

Catwoman halloween make-up

*

Catwoman halloween make-up

*

Catwoman halloween make-up

*

Catwoman halloween make-up

*

Catwoman halloween make-up

*

Catwoman halloween make-up


A wy co przygotowałyście na halloween?

Mam nadzieję, że moje wykonanie przypadło wam do gustu.
Trzymajcie się cieplutko!

~Milanka

Don't understand? Translate :-)