Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paletka cieni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paletka cieni. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 lutego 2016

Paleta Morphe 12NB - Natural Beauty Palette (swatche, makijaż dzienny i wieczorowy)

Hej! Dzisiaj pragnę wam zaprezentować mój ostatni zakup, z którego jestem naprawdę zadowolona. Chodzi o paletę Morphe Brushes - Natural Beauty Palette

Miałam malutki dylemat co wybrać, gdyż niedawno pojawiły się nowe palety Zoeva - spectrum collection. Po głębszym zastanowieniu z tych drugich zrezygnowałam. W każdej palecie znalazłam kilka odcieni, które już posiadam w innych tej firmy. 
I mojego wyboru nie żałuję - spójrzcie tylko :) 




W palecie znajdziemy kombinację ciepłych i zimnych odcieni w naturalnych odcieniach. Moim zdaniem kolorystyka jest naprawdę przemyślana. Brawo Linda! :-)




W palecie znajdziemy cienie matowe, satynowe i perłowe. Pigmentacja jest naprawdę świetna! Poniższy swatch pokazuje nałożenie ich na skórę bez bazy
Jakość porównałabym do firmy Zoeva. 



A teraz przejdźmy do makijaży, które wykonałam tym cudeńkiem:

Makijaż dzienny:


Morphe Natural Beauty Palette make-up

Morphe Natural Beauty Palette make-up

Morphe Natural Beauty Palette make-up

Morphe Natural Beauty Palette make-up



Makijaż wieczorowy:


Morphe Natural Beauty Palette make-up

Morphe Natural Beauty Palette make-up


Morphe Natural Beauty Palette make-up

Morphe Natural Beauty Palette make-up


Ostatnio jest to najczęściej używana przeze mnie paleta, totalnie skradła moje serce! Raczej prędko jej nie zmienię chyba, że nabędę coś nowego :o)
Cały czas też poluję na 350 Natural Glow palette, która cały czas jest wszędzie wyprzedana. 

Co sądzicie o moim nowym ulubieńcu? Posiadacie w swojej kolekcji? 

Pozdrawiam,
~Milanka

czwartek, 14 stycznia 2016

100 post - moje zamówienie z Born Pretty Store

Witam was w moim setnym już poście. Biorąc pod uwagę czas, jaki mam już bloga nie jest to dużo. Jestem z tych osób, które nie idą w ilość a jakość. Natomiast czas, często nie pozwala na częste publikacje.
Tak jak wspominałam w poprzednim poście - tym razem przedstawię wam moje osobiste zamówienie z BornPrettyStore <-- 

Kliknięcie w jakiekolwiek zdjęcie przeniesie was prosto do strony sklepu i produktu.




Na moje zamówienie złożyło się:
-paleta 15 matowych i połyskujących cieni
-jajeczko do mycia pędzli
-przeźroczysty klej do rzęs
-dwie wodoodporne i matowe pomadki w płynie


1. Paleta 15 cieni



Paleta zawieta 15 kolorów (11 połyskujących i 4 matowe). Taka wersja kolorystyczna bardzo mi odpowiada, idealnie sprawdzi się również przy zielonych oczach




Cienie są naprawdę fajnie napigmentowane i przyjemnie się nimi operuje. Połyskujące kolory są miękkie w aplikacji. Pamiętajcie, że osypywanie zniwelujecie, wzmocnicie kolor i trwałość mocząc uprzednio pędzelek w duraline Inglota czy Aqua seal z Makeup Revolution.




Na razie palety użyłam raz w celu sprawdzenia, ale przyszykuję dla was oddzielny post z makijażem z jej wykorzystaniem. Także bądźcie czujne :-) 

Koszt: 6,99$

*

2. Klej do rzęs Big-Eye Princess




Klej jest przeźroczysty i ma naprawdę dużą pojemność. Kupiłam z ciekawości, gdyż wcześniej miałam kontakt z owymi z chińskiego sklepu w Polsce i pamiętam, że nie byłam zadowolona. Klej był słaby. Ten naprawdę daje radę. Póki co rzęs nim nie kleiłam, ale brokat na oczach tak. I uwierzcie, dziada było ciężko zmyć. Nie ma szans, że zetrzecie go po prostu palcem np. z ręki. 




Na pewno wspomnę o nim kiedyś przy okazji makijażu z rzęsami i jego użyciem. Mam wrażenie, że na pewno się sprawdzi.

Koszt: 3,36$


*

3. Jajeczko do mycia pędzli




Jajeczko to świetny gadżet, który przyda się naprawdę każdej osobie mającej styczność z makijażem. Nawet jeśli Twoja kolekcja pędzli zawiera dosłownie 3 sztuki, jest to coś dla Ciebie. Jajeczko jest małe i poręczne, nakładasz je na dwa palce. Dzięki niemu w prosty i szybki sposób umyjesz swoje pędzelki. Ja jestem nim osobiście oczarowana :-)



Długo też na nie polowałam, bo cały czas było wyprzedane. To chyba coś znaczy, naprawdę polecam się zainteresować!

Koszt: 2,99$

*

4. Matowe i wodoodporne pomadki w płynie



Kolor - 18 <--(ciemniejszy, brudny róż)


Kolor - 30 <--(średni brąz)


Kolory pomadek są totalnym hitem Instagrama! Bacznie śledzę różne profile i te odcienie dosłownie królowały. Pomadki są matowe i wodoodporne czego chcieć więcej? Cena jest śmieszna co do jakości, bo są naprawdę świetne! 18 można porównać (pod względem koloru) do kultowego już Dusty Rose od Anastasia Bh, natomiast 30 do Sepia od Anastasia Bh. 




Jeśli chcecie mieć tańsze odpowiedniki tych przepięknych kolorów, to polecam zakupić w 100%. Oddzielny post na ich temat już niedługo :-) 

Koszt: 2,09$


Co najbardziej was zainteresowało? Posiadacie już coś z prezentowanych przeze mnie produktów? 

Serdecznie zapraszam do zakupu z moim kodem rabatowym -10% MKH10!

Pozdrawiam
~Milanka

niedziela, 22 listopada 2015

Maybelline The Nudes & Flormar - makijaż okazjonalny

Dzisiaj znowu pobawiłam się moją ulubioną paletką w neutralnych kolorach - czyli niezastąpioną Maybelline The nudes. Muszę wam przyznać, że wolę ją bardziej od rozsławionej Zoevy - Naturally Yours. Obie palety są oczywiście dobre, jednak kolory z tej pierwszej przemawiają do mnie bardziej.

Widziałyście mój pierwszy makijaż z jej użyciem? Jeśli nie zapraszam do kliknięcia zdjęcia, zostaniecie przeniesione do posta z recenzją i makijażem krok po kroku.




Dzisiaj stworzyłam coś takiego:


Maybelline The Nudes make-up


Przedłużenie zewnętrznego kącika, wykonałam przy użyciu taśmy samoprzylepnej. Sposób chyba już każdemu znany :-) Wstępny zarys czarnej kreski zrobiłam czarną, wodoodporną kredką Zoeva - Black to earth. Następnie roztarłam ją czarnym cieniem z palety Maybelline i przy użyciu brązów - nadałam przejście kolorystyczne.


Maybelline The Nudes make-up


Tym razem jasnym cieniem na powiece ruchomej jest cień Flormar - Mono Eye Shadow - 14. W tym makijażu nie zakładałam sztucznych rzęs, jednak przy ich użyciu otrzymacie jeszcze lepszy efekt kociego oka. 


Maybelline The Nudes make-up


Na ustach mam:
-konturówkę Makeup Revolution - The One
-pomadkę Catrice Ultimate Colour - 380 Nude - Tastic
-odrobina błyszczyka Essence - liquid lipstick 02 beauty secret


Maybelline The Nudes makijaż


Jak wam się podoba kolejna odsłona palety The Nudes? Gorąco ją polecam do dodania do swojej świątecznej Wishlisty, bo jest autentycznie niezastąpiona! 

Pozdrawiam i życzę przyjemnej niedzieli :-)
~Milanka

piątek, 13 listopada 2015

Plum delight - makijaż wieczorowy przy użyciu paletki i rzęs od Born Pretty Store

Recenzja paletki i rzęs od Born Pretty Store już za nami, możecie zobaczyć ją TU<-- Postanowiłam stworzyć z nich dla was kolejny makijaż, ponieważ uważam że są naprawdę warte zainteresowania.

Ostatnia kombinacja różowego, połyskującego cienia z mega długimi rzęsami bardzo mi się spodobała. Teraz podobna wersja, jednak dla wielbicielek brązów. Takich jest pewnie znacznie więcej :o)

Nie zabraknie też ust w najmodniejszym kolorze jesieni, czyli śliwce


jesienny makijaż wieczorowy


Do wykonania makijażu oczu użyłam: 
-palety Sleek Ultra Matts v2 (dune, flesh, paper bag, maple)
-połyskującego brązu z poniższej palety (cienki wkład) - BOUB cosmetics, Bright shimmer eyeshadow palette


bright shimmer eyeshadow palette


Paletę możecie zobaczyć na stronie BPS TU<--

*

jesienny makijaż wieczorowy


Rzęsy - Mink Eyelash, możecie zobaczyć je na stronie BPS TU<-- 
Tak jak wspominałam w poprzednim poście, rzęsy mogą sprawiać problem w przyklejeniu dla początkujących. Ja znalazłam już na nie sposób i dzisiejsza aplikacja była bezproblemowa

Cięższych rzęs nie przyklejam natomiast nigdy tak blisko wewnętrznego kącika, co widziałam robi wiele dziewczyn. Te miejsce jest dla mnie niekomfortowe i zaraz łzawią mi oczy, przy czym rzęsa się odkleja. Zostawiam sobie zawsze delikatny margines.


jesienny makijaż wieczorowy i śliwkowe usta


Na ustach mam tylko konturówkę Catrice - 170 Plumplona Ole, która użyta solo dała efekt matu. 


jesienny makijaż wieczorowy i śliwkowe usta


Osobiście efekt końcowy przypadł mi do gustu, będę do niego na pewno wracać. 

Zachęcam was w razie konieczności skorzystania z mojego kuponu rabatowego na zakupy w Born Pretty Store z 10% zniżką MKH10. Choć pewnie macie swoje haha :D 


Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu!
~Milanka 

czwartek, 5 listopada 2015

MUA - Matte Palette Winter Forest - recenzja, makijaż

Do dzisiejszej recenzji posłużyła mi jakiś czas temu kupiona paleta cieni z MUA - Winter Forest. Firmę powinniście kojarzyć, po zeszłorocznym szale na ich paletki Undressed i Undress me too. Pierwszą z nich kupiłam będąc w Anglii, natomiast tu zaopatrzyłam się w dwie matowe palety. 

A teraz przejdźmy do teorii:

Cena: 5,99€

Waga: 10g

Ogólnie: paleta 10 matowych cieni skierowana w tematykę chłodnej zimy. Na pierwszy rzut oka cienie wydają się fajnie napigmentowane, szczególnie mocny jest odcień ciemnoniebieski Midnight. Po wytarciu go, zostawia jeszcze niezłą smugę koloru. Każdy z cieni ma lepszą albo słabszą pigmentację. Najsłabiej wypada turkusowy - Azure. 
Kolory pozwalają na wykonanie wielu kombinacji makijaży. 


Cienie nie są kompletnie matowe, pozostawiają delikatne satynowe wykończenie.


Aplikacja: cienie są 'suche', więc trzeba uważać przy aplikacji bo mogą się osypywać. Można powiedzieć, że aplikacja jest bezproblemowa, jednak blendowanie niektórych kolorów mocno je wyciera i trzeba je zaraz dokładać. 

Noszenie: Makijaż oczu spokojnie przetrwał cały dzień aż do zmycia oprócz turkusowego Azure, który w znacznym stopniu zanikł już po 2 godzinach. Nie sądzę, aby biała baza coś tu uratowała. Cień jest po prostu kiepskiej pigmentacji. 

Ostatecznie: paleta niezła, aczkolwiek i nie najlepsza. Jeśli miałabym powtórnie ją kupić, wolałabym chyba dopłacić i wziąć coś sleeka. 


Do makijażu który nią wykonałam, użyłam całej szóstki cieni patrząc po prawej stronie: (Aqua, Chino, Azure, Truffle, Camel, Sand).



*



Znacie kosmetyki Makeup Academy? Co sądzicie o tej palecie? 

Jeżeli chcecie zobaczyć mój post dotyczący innej matowej palety MUA - Ever after, zapraszam TU<--

Do usłyszenia!
~Milanka

piątek, 9 października 2015

Maybelline The Nudes - recenzja, makijaż (krok po kroku)

Hej! Dzisiaj mam dla was recenzję całkiem pożądanej palety Maybelline - The Nudes. Nie jestem pewna czy nadal nie jest dostępna stacjonarnie w polskich drogeriach (oświećcie mnie), bo w Belgii nie była do czasu. Gdy pewnego dnia zobaczyłam ją w szafie Maybelline, wzięłam bez mrugnięcia okiem :))

Cena: 15,99€

Ogólnie: paleta zawiera 12 świetnie napigmentowanch cieni, w neutralnych kolorach o wykończeniu matowym, satynowym lub metalicznym. Różnorodność kolorów pozwala na wiele kombinacji makijaży dziennych, czy wieczorowych. Opakowanie jest plastikowe, a jednak mocne. Nie ma potrzeby bać się o paletę w podróży.

Aplikacja: bezproblemowa. Nie zauważyłam żadnego osypywania się cieni, jednak wiele zależy od ich aplikacji (ja zawsze nadmiar strząchnę lub wytrę o rękę).

Noszenie: cienie nałożone na bazę ( u mnie ostatnio Zoeva eyeshadow fix matte) są bardzo trwałe i wytrzymują wiele godzin w nienaruszonym stanie. Świetnie się blendują przy aplikacji, raczej nie straszne im placki czy nieroztarte kleksy. Jakość cieni jest naprawdę świetna (matowe są bardziej suche, metaliczne - bardziej mokre).


Maybelline The nudes make-up

*

Maybelline The nudes make-up

*

Maybelline The nudes make-up


*

Tak wygląda propozycja makijażu wykonanego przeze mnie powyższą paletą:



Maybelline The nudes make-upMaybelline The nudes make-up


Jeżeli chcecie wiedzieć, jak go wykonać oglądajcie dalej:





A teraz po kolei:
Do wykonania makijażu użyłam 6 z 12 kolorów.


Cały obszar pod brwią aż do załamania powieki pokrywam matowym beżem. Jasnym szarym cieniem zaznaczam załamanie i dokładnie rozcieram. Jest to kolor transferowy, na nim opieram pozostałe.
Zimnym i ciemnym, matowm brązem podkreślam załamanie powieki (po całej długości) i delikatnie rozcieram.
Na kształt litery V nakładam na górnej i dolnej powiece czarny matowy cień z palety, rozcieram na ruchomej powiece.
Cieniem nr. 5 rozcieram poprzedni matowy, czarny na górnej i dolnej powiece.
Na pozostałą i wolną przestrzeń na powiece, nakładam złoty metaliczny cień.
Maybelline The nudes make-up
Tuszuję rzęsy ulubioną maskarą :-)
Maybelline The nudes make-up
Przyklejam sztuczne rzęsy dla głębszego spojrzenia.
















A teraz spojrzenie na makijaż w całości:


Maybelline The nudes make-up

*

Maybelline The nudes make-up


*

Maybelline The nudes make-up

Mam nadzieję, że post okazał się przydatny :-) Jeśli nie z powodu palety to może z tego, jak zrobić prosty makijaż w odcieniach brązu.
Maybelline The Nudes jest dla was znaną paletą? Co o niej sądzicie? 
Pozdrwiam i do usłyszenia,
~Milanka

Don't understand? Translate :-)