Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BeautyUk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BeautyUk. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 sierpnia 2015

Burning eye - intensywny makijaż dla niebieskookich

Siadając ostatnio do malowania, nie miałam konkretnego pomysłu. Przypomniałam sobie, jakiego koloru nie lubię nosić na swoich oczach - a mocno podbija niebieską tęczówkę. Chodzi o kolor pomarańczowy.

Dałam sobie wyzwanie, aby stworzyć coś co mi się w końcu spodoba. I oto jest! 


Intensive makeup for blue eyes

Do wykonania makijażu oczu użyłam:

Makeup Geek:
-Vanilla Bean - obszar pod brwiami do załamania powieki.
-Shimma Shimma - wewnętrzny kącik.
-Mango Tango - załamanie powieki górnej i dolnej (kształt V).
-Corrupt - czarna kreska przy linii rzęs.
Beauty Uk, posh palette no.3:
-Intensywny pomarańczowy - 3/4 powieki ruchomej i sam środek dolnej. Baza pod cień New age z palety Retro Future.
Zoeva Retro Future:
-New age - 3/4 powieki ruchomej i środek dolnej. Dzięki temu intensywna pomarańcz nabiera złotego blasku.


Intensive makeup for blue eyes


Sztuczne rzęsy - Eylure Naturalites 107 


Intensive makeup for blue eyes


Usta - Zoeva - Melting kisses


Intensive makeup for blue eyes


Udanego i bezpiecznego weekendu kochani. Korzytajcie z ostatnich uroków lata, póki jest pogoda. Niestety Belgia nią nie zachwyca :-( 

Zapraszam również na mojego instagrama, znajdziecie tam moje ostatnie makijaże i sporo prywaty :-) Grunt to się poznać od każdej strony! :o) www.instagram.com/milanka_makeup

Do następnego!
~Milanka

sobota, 1 listopada 2014

Fioletowo - granatowy Makijaż wieczorowy

Po chwilowej nieobecności, w końcu mam czas na blogowanie! Nie każdy weekend owocuje u mnie nowym postem, ale staram się jak mogę.

Obiecałam jakiś makijaż na dzisiejsze halloween, jeśli miałabym piątek wolny od pracy. Niestety poszło nie po mojej myśli i dzień miałam pracujący...

Dziś pokażę wam makijaż, który wykonałam tydzień temu. Wszystko było gotowe i czekało tylko na napisanie posta. Będzie to wyrazisty makijaż wieczorowy, który nosząc na pewno przykujecie uwagę :-) Idealna propozycja na imprezę


*


Trochę koloru i błysku, neutralne usta dają niezły efekt. Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam fiolet na oczach!

*


Ażeby nie było za kolorowo, dolną powiekę przełamałam brązami.

*


*



Do wykonania makijażu użyłam dwóch palet:

-BeautyUk - posh palette no. 4 - GALAXY
-Sleek - Ultra matts v2

Dziś nie napiszę wam listy wszystkich kosmetyków, bo nie pamiętam dokładnie w 100% co użyłam, a nie chcę wprowadzać w błąd :) Mam nadzieję, że makijaż przypadł do gustu.

Wszystkim spędzającym dzisiejszy dzień na imprezie, życzę udanej zabawy!!

A ja zmykam robić wam makijaż, buziaki! 

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Intensywny makijaż wieczorowy inspirowany oceanem

Kiedy nabieram ochoty na mocny makijaż oczu, sięgam po intensywne kolory. Różne odcienie niebieskości są moimi faworytami, dają przepiękny kontrast. Mimo, że mam sama niebieską tęczówkę, nie robi mi to żadnego problemu. 

Zrobiłam tak naprawdę dwie wersje: 1 normalna, 2 ze sztucznymi rzęsami i czarną kreską eyelinerem. Ta ostatnia powstała z nudów i chęci dodania czegoś ekstra. Dla mnie osobiście wystarczyłaby ta pierwsza, ale jak kto woli :)





*


W rzeczywistości szminka nie jest tak jasna, ma piękny brzoskwiniowy jasny odcień, lampa oszukała.
Druga wersja (niestety zbliżeniowe zdjęcia wyszły za ciemne i ratowałam jak mogłam)...



*




 *


Do wykonania makijażu użyłam cieni:

  BeautyUk posh palette - no.4 - GALAXY

  Sleek Ultra Matts - V2 (cień orbit i ink)

  Makeup Revolution - Iconic 2

  Bh cosmetics - Bh Malibu

  Róż i rozświetlacz również z powyższej paletki.


Reszta użytych produktów:

Twarz:

Podkład - L'Oreal Lumi Magique - N3
Bronzer - Chanel - Soleil Tan de Chanel
Puder sypki - Ryżowy transparentny Paese

Brwi:

HEMA - Eyebrow pencil - 02

Oczy:

Maskara - Essence Maximmum definition 
Korektor - Maybelline instant age rewind - medium 
Sztuczne rzęsy - BornPrettyStore
Eyeliner - Sleek ink POT

Usta:

Pomadka w kredce NYC - Park Slope Peach - 050

Pędzle: Zoeva. 

Którą wersję wybrałybyście? 

Jakiś czas używam znowu moją odżywkę do rzęs Revitalash, miałam tego nie robić, jednak szkoda mi wydanych już na nią pieniędzy. U mnie stosowanie jej podrażnia niestety oczy. Powieki mam zaczerwienione i przekrwione oczy. Jednak nic mnie nie piecze. 
Efekty stosowania są już coraz lepsze. Używam jej 2 miesiące, jednak nie dzień dnia jak powinno się. Robię 1 dniowe przerwy, dlatego efekt nie jest jeszcze taki jak już powinien być.
Następnym razem skusze się na inną firmę lub na wersję (której nie było jak swoją kupowałam) dla wrażliwców. 

Mam nadzieję, że makijaż przypadł wam do gustu. Buziaki do następnego!

czwartek, 3 lipca 2014

Makijaż wykonany nowymi cieniami: MUA, BarryM, BeautyUk

Witam!
Czerwiec był bardzo intensywny w wyjazdy, dlatego też posty nie pojawiały się u mnie regularnie. Podczas pobytu w Anglii zakupiłam kilka nowości, z których wykonałam poniższy makijaż. 

Brązowy makijaż dzienny

Lekkie brązy oprawione intensywnym fioletem.

*

Brązowy makijaż dzienny

*

Brązowy makijaż dzienny

Jest to wersja nietypowa u mnie, bardzo delikatna :-) Moja ręka zawsze drży na pobieranie ciemnych cieni, ale w tym przypadku chciałam zrobić coś na co dzień, ponieważ wiem że nie każdy lubi ciemne oprawy oczu.

Oczywiście podczas tego kilkudniowego pobytu w Uk nie mogłam przejść obojętnie obok Drugstore, więc do mojej kosmetyczki przybyło kilka nowych rzeczy. Żałuję, że nie miałam portfela wypchanego po brzegi gotówką, bo było w czym przebierać!


*

Collection trio palette

Zaczęłam od wypróbowania cieni trio od Collection. Skoro korektory zrobiły taką furorę, to może i cienie są niczego sobie? Jeszcze tego nie wiem, ale niedługo się przekonam.

Collection trio palette

Kolory w moich lubianych kolorkach: piękny złoty, brązowo złoty? (nie umiem go opisać) i zgaszona ciemna zieleń <3

Collection trio palette swatches

Cienie są przyjemne w dotyku, satynowe. Nie osypujące się. I fajnie napigmentowane. Położone ruchem wklepującym na oku powinny dać oszałamiający, trwały efekt. Na to liczę!

Natural glow palette by BarryM

Kolejny wybór padł na paletkę naturalnych cieni z drobinkami od BarryM. Natural glow palette, shadow & blush. Moja kolekcja pęka w szwach od ciemnych kolorów, postawiłam więc na coś lekkiego. Cienie są cudowne, idealne! Zakochałam się!

Natural glow palette by BarryM

Kolorki są do codziennego użytku, można z nich stworzyć delikatny dzienny jak i wieczorowy makijaż. A dodatek pięknego różu dopina wszystko na ostatni guzik.

Natural glow palette by BarryM

Mówiłam już, że zakochałam się w tym różu? Jest delikatny, dziewczęcy, idealny na lato! Drobinki sprawiają, że cera wygląda zdrowo i uroczo i mogę zapomnieć o używaniu rozświetlacza. To jest kosmetyk 2 w 1.

BeautyUk posh palette galaxy

Moja już druga w kolekcji paletka od beautyUk. 1 wersja posiada szalone, intensywne, neonowe kolory. Zobaczycie ją TU<---- Które nie do końca zresztą mi pasowały jeśli chodzi o napigmentowanie. Teraz zachciało mi się fajnych fioletów :-) 

BeautyUk posh palette galaxy

Różnorodność kolorów sprawia, że pokochałam tę paletkę od 1 wejrzenia :-) Jest to Posh palette - no. 4 - GALAXY.

BeautyUk posh palette galaxy swatches

Cienie są świetnie napigmentowane, aż byłam w szoku! Położone na bazę artDeco, trzymały się u mnie dłuuugie godziny i kolor był pięknie nasycony!

MUA eyeshadow palette undressed

Druga paleta w stonowanej wersji kolorystycznej, czyli niezawodne brązy.
MUA Eyeshadow Palette - Undressed.

MUA eyeshadow palette undressed

Cienie praktycznie wszystkie są metaliczne. Jak widać jeden brązik (z góry) się bardzo wyróżnia na tle tych błyskotek.

MUA eyeshadow palette undressed swatches

Świetna pigmentacja i bardzo dobra przyczepność do skóry. Już nawet wystarcza sam korektor jako podkład :-)

Collection cream puff & MUA Luxe

Ostatnio zrobił się szał na matowe pomadki. Mi zachciało się tych a'la błyszczyków, które dają matowe wykończenie. Postawiłam na firmę Collection i MUA. Były w przystępnych cenach i miały fajne kolory.
Jeśli chodzi o trwałość i prawdziwy mat wygrywa MUA. Pomadka po położeniu na usta jest nie do zdarcia :-) 

Collection concealer in shade fair

I kultowy już korektor Collection w kolorze Fair, niestety miałam i tak problem z jego zdobyciem. Rly? Aż tak je wszyscy wykupują?? Najjaśniejszy, fajnie kryje naprawdę, niestety nie mogę korzystać z jego uroków bo od początku był za jasny. Teraz mieszam z innymi ciemniejszymi, muszę zakupić inne kolory :D


Już niebawem ruszę z recenzjami produktów, bo już ich trochę się nazbierało. Także zapraszam po więcej :)


poniedziałek, 10 lutego 2014

Valentine makeup - Smoky eyes, czyli makijaż z pazurem! Część. 2

Na tegoroczne walentynki postanowiłam przygotować wam nie 1 a 2 makijaże. W zależności od tego jak ten dzień spędzicie z ukochanym, potrzebna będzie dzienna lub wieczorowa wersja. Mi osobiście podoba się bardziej ta druga, ze względu na moją miłość do ciemnych cieni na powiekach :-) Oczywiście, kiedy nie mogę sobie pozwolić na Smoky eyes, wybieram zawsze lżejszą wersję.

Zapraszam zatem do obejrzenia mojej propozycji na walentynkowy makijaż w wersji wieczorowej!



Valentine makeup

*

Valentine Makeup

*

Valentine makeup

*

Valentine makeup


Do wykonania tego makijażu użyłam:

Twarz:
-Podkład: NYC all day long smooth skin foundation- kolor 739 Classic Beige.
-Puder sypki: PAESE- puder ryżowy.
-Korektor: Wet n wild - Coverall liquid concealer wand- light.

Oczy:
-Czarny cień Flormar Diamonds Terracotta- D02
-Cienie z paletki Sleek i- Divine - Ultra mattes darks palette.


-Ciemno różowy połyskujący cień z paletki BeautyUk - posh palette eye shadow.


-Tusz do rzęs: Loreal Telescopic extra black

Brwi:
-Maybelline Color Tattoo - Permanent Taupe

Usta:
-Konturówka do ust Flormar - 216
-Pomadka ASTOR Rouge couture - Ballerine pink 101
-Pomadka Paese sexapil - nr. 2 
-Manhattan Sexi Plexi- 51B

Na walentynki wolicie lżejsze makijaże czy stawiacie na zdecydowane ciemne kolory? :-)


A teraz z innej beczki: W sobotę miałam niemiłosiernego pecha! Wyciągając coś z szafki w kuchni (malując się przy stole), przypadkiem wypadł z niej duży, ciężki słoik Nutelli... Nie dość, że trochę uszkodził mi nową paletkę z cieniami Sleek'a, żeby tego było mało zbił mi przednie lustro w moim ukochanym lustrze Babyliss!!! :( Niestety gwarancja tego nie obejmuje więc z naprawy nici, całe szczęście z podświetleniem nic się nie stało i że nie była to strona z powiększeniem, której najczęściej używam... 
Mam teraz dwie strony w lustrze, w tym jedna cała w "pajączkach". Mam nadzieję, że coś da się z tym zrobić, mój mąż już duma :-)


Pozdrawiam!

środa, 5 lutego 2014

Zakupy urodzinowe- boozyshop. Makijaż inspirowany karnawałem w Rio!

Wreszcie się doczekałam! W czwartek odebrałam swoją wyczekiwaną przesyłkę z kosmetykami do makijażu. Wracając z pudełeczkiem z poczty, byłam cała w skowronkach nie mogąc się doczekać otwarcia. A w domu z przyspieszonym biciem serca pomału otwierałam, by przypadkiem czegoś nie uszkodzić.
A teraz po kolei zaprezentuję co było zawarte w mojej magicznej przesyłce :-))

boozyshop shopping

Przyszło wszystko co zamawiałam, zapakowane w różową słodką reklamóweczkę, zawiązane dodatkowo kawałkiem wstążki. W pudełku dla bezpieczeństwa znalazły się kawałki kolorowego styropianu i kartka z podziękowaniem za zrobione u nich zakupy.


Miłym zaskoczeniem okazał się kupon i dodane 10 naklejek (wydane 10euro- 1 naklejka). Po uzbieraniu 20 z nich, otrzymam rabatową zniżkę 10% na kolejne zakupy (które tak naprawdę już w drodze). ;)

boozyshop shopping



Tak prezentują się w całości moje zakupy, wyszczególnione poniżej:

Ale uwaga, będzie dużo cukru!


Real Techniques - Stippling brush.
Mój od zawsze wymarzony pędzel do podkładu. Szczerze? Po 1 użyciu byłam pewna, że nie zamienię go na żaden inny, a (sorki Hakuro) może się przy nim schować! Pędzel jest mięciutki, pięknie rozprowadza podkład na twarzy (ruchem rozcierającym lub ubijającym) i nigdy bym się nie spodziewała, że jego małą ilością pokryję całą twarz!

Real Techniques - Setting brush.
Kolejny brat tego powyżej. Kupiłam go z myślą o moim bronzerze kremowym Chanel. Idealnie sprawdza się do konturowania twarzy jak i rozprowadzania korektora pod oczy czy jego przypudrowywanie. Mogłabym mieć takie dwa, ale cóż nie będę pazerna :-)

Bdellium tools - 780 pencil.
Pędzel również był na mojej 'wishlist'. Jest idealnie miękki i do tego idealnie sztywny by w precyzyjny sposób nakładać cienie na dolnej powiece. Cienie się podczas nakładania nie osypują i mogę od razu je delikatnie blendować. Cudo!

Bdellium tools - 776 blending.
Mam kilka pędzli do blendowania, jednak wszystkie sporych rozmiarów. Cały czas szukałam mniejszego ale nadal idealnego (czyli z miękkim a zarazem sztywnym włosiem). Trafiło na firmę Bdellium tools, oczywiście nie przypadkiem. Pędzelek bardzo dobrze współpracuje z powieką, sprawnie i pięknie rozciera granice. Kocham :)






Sleek MakeUP - Transculent loose powder.







Tu jednak pierwszy raz Sleek mnie zawiódł... Kupując ten puder, uważałam że będzie on transparentny. Okazał się naprawdę ciemny. Powinien być chyba bronzerem... Będę go używać ale dopiero w sezonie letnim.

Pęsety nie zamawiałam, lecz dostałam w gratisie. Jest super ostra, na pewno się przyda.



Potrzebowałam nowego korektora, bardziej kryjącego. Na stronie sklepu nie było za dużego wyboru więc padło na firmę wet n wild. Oczywiście znałam ją wcześniej, lecz w Polsce jest słabo dostępna. Kolega obok to cień w kremie firmy MeMeMe w kolorze Silent Storm.








Wet n wild - Coverall liquid concealer wand.





Korektor zamówiłam w kolorze light, z tych jasnych był jeszcze ivory jednak obawiałam się różowego odcienia. Na ręku wygląda całkiem ciemny jednak na twarzy wygląda naturalnie. Naprawdę fajnie kryje, jest z tych 'cięższych' ale nadal kremowych.


MeMeMe Dew pots - baza, cień i eyeliner do powiek. 3 in 1.

Kupiłam, ponieważ lubię cienie w kremie a ten ma piękny zielono - turkusowo - niebieski kolor. I do tego różnorodne zastosowanie. Konsystencję ma bardzo delikatną, jak z zasychaniem na powiece jeszcze nie wiem. Na pewno przewidują na dniach makijaż z nim.







Sleek Corrector & Concealer 01.





Z myślą o moich czasami niespodziewanych gościach na twarzy, zakupiłam paletkę Sleek z korektorami i rozświetlaczem. Kolor wybrałam 01 ten dla zimowych bladziuchów i pasuje idealnie. Pod moje oczy jest trochę za ciężki (wiem, że są osoby używające) ale do twarzy sprawdzi się o wiele lepiej.

Pierwszy z lewej ma różowy odcień, środkowy żółtawy (najlepiej mi pasuje). Jako trzeci pasuje się rozświetlacz, jak dla mnie to po prostu puder prasowany.


Sleek i- Divine - Ultra mattes darks palette.

Paletka składa się z samych matowych cieni w fajnych kolorach. Zrobimy nim makijaż na wiele kombinacji. Ja je już trochę wypróbowałam, efekt będzie na samym dole jako mały gratis.
Tak kolory się prezentują, w idealnej kolejności jak z paletki. Są bardzo dobrze napigmentowane i ładnie się rozcierają.



BH Malibu Eyeshadow & Blush Palette.

Kolejną paletką z mojej listy życzeń była BH Malibu Eyeshadow & Blush Palette. Widziałam ją na YT u mojej beauty guru CarliBybel. Cienie są w przepięknych letnich kolorach w matowych, metalicznych odcieniach i z lekkimi drobinkami. Żałuję tylko, że amerykańskie kosmetyki są w Europie tak drogie. 




Oprócz samych cieni urzekło mnie opakowanie, które zamykane jest magnetycznie. Nie ma opcji żeby przez przypadek paletka nam się otworzyła w podróży. No, chyba że ktoś swojemu bagażowi zarezerwuje tornado :-)

Róży jeszcze nie testowałam, pewnie dlatego że przeważnie ich nie używam. Chyba czas zacząć.















BeautyUk - posh palette eye shadow - FESTIVAL.


Skoro amerykańskie kosmetyki to czemu by nie angielskie? Nigdy jeszcze nie miałam okazji próbować niczego firmy BeautyUk, więc postanowiłam zacząć od tej ciekawej paletki cieni. Kolory są niesamowite, w matowych i metalicznych odcieniach.
Pomarańcz będzie okazja podziwiać poniżej w makijażu. Nie mogłam się powstrzymać, musiałam wypróbować choć po jednym cieniu z każdej zakupionej paletki.


A tak prezentują się kolory, jedynie biały ma naprawdę słabą pigmentację. Najbardziej widoczne są tylko jego drobinki.

Teraz to byłoby wszystko jeśli chodzi o zakupione kosmetyki. Ze sklepu internetowego boozyshop jestem bardzo zadowolona. Duży wybór produktów, fajne przeceny, kupony rabatowe, bonusy do zakupów, dobry kontakt z serwisem dla klientów, kody rabatowe. Mały minus za brak wysyłek do Polski i słabo opisane produkty w sklepie. Zainteresowanym strona do sklepu: KLIK .
Fajnym pomysłem w sklepie jest teraz walentynkowe Boozy pudełko. Coś na zasadzie Glossy i Shiny Box- ów. Płacimy 19,99 euro i nie wiemy co jest w środku, jednak jest to często wartość przewyższająca 50 euro. Najwyżej wartością cenową produktem jest profesjonalny zestaw do zdobień paznokci Konad o wartości prawie 240 euro. KLIK Jakieś kobietce się poszczęści :-) Ja już zrobiłam swoje kolejne zamówienie wzbogacone również o te walentynkowe pudełko. Już jestem ciekawa co zastanę w środku. 

I na zakończenie makijaż inspirowany karnawałem w Rio:

Carnival in Rio makeup look

Ciemne brwi były celowym zamierzeniem.

karnawał w Rio makijaż


Czy ktoś posiada już coś moich zakupów? Z chęcią posłucham opinii na ich temat.
Pozdrawiam serdecznie i do następnego!



Don't understand? Translate :-)