Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flormar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flormar. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 listopada 2015

Maybelline The Nudes & Flormar - makijaż okazjonalny

Dzisiaj znowu pobawiłam się moją ulubioną paletką w neutralnych kolorach - czyli niezastąpioną Maybelline The nudes. Muszę wam przyznać, że wolę ją bardziej od rozsławionej Zoevy - Naturally Yours. Obie palety są oczywiście dobre, jednak kolory z tej pierwszej przemawiają do mnie bardziej.

Widziałyście mój pierwszy makijaż z jej użyciem? Jeśli nie zapraszam do kliknięcia zdjęcia, zostaniecie przeniesione do posta z recenzją i makijażem krok po kroku.




Dzisiaj stworzyłam coś takiego:


Maybelline The Nudes make-up


Przedłużenie zewnętrznego kącika, wykonałam przy użyciu taśmy samoprzylepnej. Sposób chyba już każdemu znany :-) Wstępny zarys czarnej kreski zrobiłam czarną, wodoodporną kredką Zoeva - Black to earth. Następnie roztarłam ją czarnym cieniem z palety Maybelline i przy użyciu brązów - nadałam przejście kolorystyczne.


Maybelline The Nudes make-up


Tym razem jasnym cieniem na powiece ruchomej jest cień Flormar - Mono Eye Shadow - 14. W tym makijażu nie zakładałam sztucznych rzęs, jednak przy ich użyciu otrzymacie jeszcze lepszy efekt kociego oka. 


Maybelline The Nudes make-up


Na ustach mam:
-konturówkę Makeup Revolution - The One
-pomadkę Catrice Ultimate Colour - 380 Nude - Tastic
-odrobina błyszczyka Essence - liquid lipstick 02 beauty secret


Maybelline The Nudes makijaż


Jak wam się podoba kolejna odsłona palety The Nudes? Gorąco ją polecam do dodania do swojej świątecznej Wishlisty, bo jest autentycznie niezastąpiona! 

Pozdrawiam i życzę przyjemnej niedzieli :-)
~Milanka

sobota, 26 września 2015

Test nowych produktów od BPS - sztuczne rzęsy Mink & paletka połyskujących cieni

Hej! Wczoraj przygotowałam makijaż z wykorzystaniem nowych produktów, jakie wybrałam w ramach współpracy z BPS. Post im poświęcony do obejrzenia TU<--.


(klik w zdjęcie przeniesie was do sklepu) Mowa o:

Sztucznych rzęsach:
Mink Eyelash


Paletce 5 cieni:
BOUB cosmetics, Bright shimmer eyeshadow palette



Do makijażu użyłam tylko jednego odcienia - różowego. Cienie są naprawdę nafaszerowane drobinkami, dlatego wolę używać je jako 'akcent' na powiece w towarzystwie mniej błyszczącym.

*

Jesteście ciekawe jaki efekt uzyskałam? Jeżeli tak, to zapraszam do oglądania :-)


cukierkowy makijaż wieczorowy


Rzęsy po prostu wow! Tak właśnie przeczuwałam, że powiem po ich założeniu. Efekt na oczach jest naprawdę nieziemski!

Ogólnie o rzęsach:
Są sztywne, ale jednocześnie miękkie i wyprofilowane by ładnie ułożyć się na powiece. Włoski mają różnorodną długość, co daje efekt 3d. Rzęsy po przyklejeniu o dziwo trzymały się bardzo mocno, w pierwszych godzinach były nie do zdjęcia. 

Aplikacja:
Niestety toporna. Każdy pasek udało mi się przykleić za drugim razem (gdy linię rzęs już miałam wyklejoną klejem). Dla kogoś, kto przykleja rzęsy codziennie i ma w tym super wprawę - aplikacja nie powinna być aż tak trudna jak dla mnie. Efekt końcowy wynagradza tę mordęgę z przyklejaniem! :-D 

Noszenie:
Jak na rzęsy tego typu (gęste i długie) czuć je na oczach, ale to chyba normalne. Nie są to cienkie i delikatne demi wispies. Oko wydaje się ociężałe, ale po pewnym czasie można się przyzywczaić.


cukierkowy makijaż wieczorowy


Cień z wyżej omawianej paletki, znajduje się na samym środku powieki ruchomej, w towarzystwie cieni Makeup Geek - peach smoothie, vanilla bean, unexpected (załamanie powieki), burlesque (zewnętrzny i wewnętrzny kącik), latte (roztarcie czarnej kredki na dolnej powiece).

Ogólnie o paletce:
Fajny zestaw 5 świetnie napigmentowanych i migoczących cieni. Oprócz tego są miękkie i łatwo nabierają się na pędzelek. Użyte wraz z duraline Inglot czy Aqua Seal od MU Revolution są jeszcze bardziej nasycone kolorem i super trwałe.

Opakowanie paletki jest bardzo masywne i cięższe (jak tańszy Chanel ;)), a złoty kolor wygląda naprawdę elegancko. Lusterko jest tu dodakowym plusem.

Aplikacja:
Bezproblemowo nakłada się je na powiekę pędzelkiem czy palcem. Unikniemy osypywania się drobinek mieszając cienie z jakimś fixerem (Inglot, MuR). 

Noszenie:
Makijaż trzymał się beż żadnych poprawek, aż do zmycia z twarzy (czyli u mnie jakieś 12 godzin). Nic się nie zrolowało ani osypało pod oczami.


cukierkowy makijaż wieczorowy


Pozostałe kosmetyki użyte w makijażu:

Brwi
-Flormar Eyebrow shadow - EB03
Korektor
-Misslyn BB concealer cover & hydro care - 16
Kredka czarna
-Zoeva Graphic eyes - Black to earth
Baza pod cienie
-Zoeva Eyeshadow Fix MATTE
Puder sypki
-2B mattifying loose powder - 01
Maskara
-Maybelline the colossal Volume express CAT EYES
Podkład
-L'oreal Infallible 24H - 140 Golden Beige
Bronzer-Bell Bronze Sun Powder - 022
Róż-Makeup Revolution Ultra blush palette - Golden Sugar
Usta
-ASTOR Rouge couture - Ballerina pink 101


cukierkowy makijaż wieczorowy

Jak podoba się wam efekt końcowy, a szczególnie produkty BPS? 

Pamiętajcie, że z moim kodem MKH10 dostaniecie 10% zniżki na zakupy w sklepie Born Pretty Store. Pamiętajcie, że wysyłka jest zawsze darmowa :-)


Pozdrawiam i życzę udanego weekendu,
~Milanka




czwartek, 24 września 2015

Prosty makijaż dzienny w ciepłej tonacji

Hej! Lato już niestety na dobre opuściło Belgię. Od pewnego czasu zachmurzone niebo czy deszcze to już 'norma'. Nie wiem jak was, ale mnie - niskociśnieniowca taka pogoda po prostu rozkłada na części pierwsze. Zmotywować się do czegokolwiek staje się nie lada wyzwaniem. 

Ale do rzeczy:
Wczoraj zrobiłam makijaż dzienny, bardzo prosty i w neutralnych kolorach. Czyli taki, który będzie w stanie zrobić większość z was. Nie potrzeba do jego wykonania specjalnych umiejętności. A kolory użyte do jego wykonania, znajdziecie pewnie w swoich zbiorach kosmetycznych.




Cały makijaż przygotowałam w ciepłej tonacji, więc posiadaczki owej urody będą na pewno zadowolone efektem końcowym :o) 




Co użyłam do wykonania makijażu oczu?

Brwi
-Flormar Eyebrow shadow - EB03
Korektor
-Misslyn BB concealer cover & hydro care - 16
Baza pod cienie
-Zoeva Eyeshadow Fix MATTE
-NYX Jumbo pencil - Milk
Maskara
-Maybelline the colossal Volume express CAT EYES




Cienie
*Zoeva Naturally Yours
-pure - do zmatowienia obszaru pod brwią aż do załamania powieki
-soft & sexy - zewnętrzny górny i dolny kącik
-timeless chic - czarna matowa kreska do 3/4 linii rzęs
*Zoeva Rodeo Belle
-early sunshine - powieka ruchoma
-rodeo ready - całe załamanie powieki, roztarte ku górze
*Makeup Revolution awesome metals eyeshadow 
-Rose Gold - wewnętrzny kącik oka


Reszta kosmetyków które użyłam w makijażu:

-Rimmel Wake me up - 200 soft beige
-Essence XXXL shine lipgloss - 32 pearly peach
-Bell Bronze Sun Powder - 022
-Catrice Illuminating blush - 020 Coral Me Maybe


A u was często goszczą neutralne brązy na powiekach?

W następnym poście makijażowym, będziecie mogły zobaczyć efekt z użyciem produktów z ostatniej paczki od Born Pretty Store. Do zobaczenia TU<-- Sama jestem ciekawa, jak to wszystko będzie z sobą współgrało :o)

A więc do następnego! Pozdrawiam serdecznie
~Milanka

sobota, 11 lipca 2015

Makijaż okolicznościowy (ślubny, wieczorowy, studniówkowy) - One million dollar - Makeup Geek

Hej! Dzisiaj chciałabym wam pokazać makijaż, jaki wykonałam kilka dni temu. Wykonany jest z zaledwie 4 cieni w odcieniach brązu i złotego brokatu, który gra tu główną rolę. Osobiśie uwielbiam złoto pod każdą postacią, na oku prezentuje się zawsze doskonale! 

Makijaż jest niesamowicie elegancki, idealny na jakąś specjalną okazję. To już od was zależy, na jaką :-) Nie bez powodu nazwałam go One million dollar - będziecie się w nim czuły jak milion dolców!

A tak prezentuje się efekt końcowy:


Occasional makeup with gold glitter


W tym makijażu nie mogło zabraknąć sztucznych rzęs, które są tu nieodzownym elementem. Linia rzęs nie jest w żaden sposób podkreślona, więc są dobrze widoczne na złotym tle.

Złoty brokat (nieznanej marki, kupiony wieki temu pod kątem ozdabiania paznokci akrylowych) :o)


Makijaż okolicznościowy ze złotym brokatem


Cienie w tym przypadku rozłożone są inaczej niż standardowo. 
Najciemniejszy z nich (Mocha - ciepły, ciemny, matowy brąz) znajduje się w zewnętrznym jak i wewnętrznym kąciku oka. Pośredni cień (Latte - matowy, średni brąz) jest roztarty po całej długości załamania powieki. Na środku powieki nałożyłam (Glamorous - migoczące, brązowe złoto). Za cień transferowy posłużył mi (Peach smoothie - jasny, brzoskwiniowy beż). Łuk brwiowy zaznaczyłam zwykłym matowym beżowym cieniem, ponieważ na powiece dużo się już dzieje - mamy iskrzący brokat


Użyte przeze mnie cienie (zdjęcia pochodzą ze strony Makeup Geek.com). Kliknięcie w nazwę lub zdjęcie przeniesie Cię do sklepu internetowego:

Mocha


Latte



Peach smoothie



Glamorous




Makijaż w całym wydaniu:





Makijaż okolicznościowy ze złotym brokatem


Sztuczne rzęsy - moje niezastąpione Eylure Naturalites - 100
Makijaż nie jest w żaden sposób wyzywający, brokat został użyty tylko na środek ruchomej powieki i w małej ilości.


Occasional makeup with gold glitter


Na ustach mam konturówkę w jasnym brzoskwiniowym kolorze - Makeup Revolution - The One i pomadkę Flormar Long wearing - L14 w jaskrawym koralowym odcieniu. Możecie zobaczyć ją TU<--.


Mam nadzieję, że makijaż przypadnie wam do gustu. :o) 

Wiele kobiet 'nosi się' praktycznie tylko w brązach z uwagi na bezpieczne i neutralne odcienie. Też tak macie, czy jednak częściej stawiacie na zdecydowane kolory?

Ogłoszenie parafialne

W najbliższym czasie czeka mnie dwutygodniowy urlop w Polsce, w tym czasie zapowiadam przerwę od nowych postów. Do tego czasu z 1-2 jeszcze się pojawią. Ach a dopiero co zaczynałam się rozkręcać znowu z blogowaniem! 

Obiecuję jednak po powrocie, brać się znowu do roboty :-)

Udanego weekendu!
~Milanka

piątek, 13 lutego 2015

Wieczorowy makijaż na walentynki - Zoeva - Valentines Day

Tak jak obiecałam, przygotowałam wam drugą wersję makijażu na walentynki - tym razem wieczorowa. Myśląc nad projektem, chciałam uzyskać również coś uniwersalnego, pasującego do każdej tęczówki. Skupiłam się tylko na paletach firmy Zoeva, w których były akurat wszystkie kolory które potrzebowałam. 

Moją propozycję dzienną makijażu na walentynki możecie zobaczyć TU<---(klik).

Nie przedłużając, poniżej przedstawiam to co zmalowałam:

Wieczorowy makijaż na walentynki

Makijaż jest połączeniem szarości, różu i malinowej czerwieni.

Wieczorowy makijaż na walentynki

Kolory których użyłam:


Naturally Yours - PURE - na cały łuk brwiowy od załamania powieki aż po brwi.
 Rodeo Belle - BANG BANG - zaznaczyłam nim załamanie powieki lekko już rozcierając.

 Rodeo Belle - CACTUS FLOWER - roztarłam nim cień powyżej.
Rodeo Belle - SMOKING GUN - jest to metaliczny ciemny stalowy szary cień, wyszedł taki sam jak poniższy silver disc, jednak jest zdecydowanie ciemniejszy. Zaznaczyłam nim zewnętrzny kącik do ok. 1/3 powieki jak i dolną linię.
Retro Future - SILVER DISC - nałożyłam go na wewnętrzny kącik oka, wypełniając pustą przestrzeń na powiece.










Retro Future - ROSE GOLD - musnęłam nim wewnętrzną dolną powiekę. 

Valentine's day makeup

Całość dopełnia kreska wykonana eyelinerem Sleek - Ink pot i sztuczne rzęsy Eylure - Naturalites 100. Na usta nałożyłam białą kredkę Catrice - kohl, aby rozjaśnić użytą przeze mnie pomadkę Flormar - Supermatte 207. Kredkę roztarłam i szminkę wklepałam delikatnie palcem.


Ja zapewne na jutrzejszy dzień przygotuję makijaż w lekkiej wersji, gdyż jak co sobotę czeka mnie trochę załatwiania spraw w mieście, więc nie chcę w biały dzień 'dziwnie' wyglądać. Oczywiście po powrocie z makijażu dziennego zrobię wieczorowy :-) 

Mam nadzieję, że moja tegoroczna propozycja walentynkowa przypadła wam do gustu.
Wszystkim zakochanym i (nie) życzę cudownego jutrzejszego dnia. 

Buziaki,
~Milanka

niedziela, 7 września 2014

Recenzja grafitowych kredek do brwi

Wyraźne brwi są ważnym elementem w makijażu oczu, dopinają wszystko na ostatni guzik. Posiadaczki bujnych i kształtnych łuków, mają zaoszczędzone kilka/kilkanaście minut przed lustrem. Jeszcze kilka lat temu podkreślanie brwi nie było tak popularne. W sklepach nie było też do ich stylizacji aż tyle kosmetyków. Teraz możemy przebierać ile chcemy, bo wybór jest ogromny!

Moje brwi mają popielaty odcień. W zależności od koloru moich włosów stopniowałam ich intensywność, jednak nigdy ich nie rozjaśniałam

Na co dzień, nie noszę mocno wyrysowanych brwi. Poniższe kredki używam najczęściej, gdy mam w planach fotografowanie makijażu.




Od góry:
-LUMENE Blueberry Eyebrow Pencil - 1 grey black
-HEMA Eyebrow Pencil - 02
-FLORMAR Eyebrow Pencil - 403 



FLORMAR. Kredka jest średnio-twarda, miękko się rozprowadza. Naciskiem można stopniować jej intensywność. Jest dobrze napigmentowana, wg mnie najmniej woskowa. Kolor ciemniejszy od kredki z HEBE i jaśniejszy od LUMENE.  Jedynie nie pasuje mi w niej szczoteczka, tego typu są niepraktyczne w użyciu. Jedynie co robią to rozmazują. Myślę, że warto się nią zainteresować. Możecie kupić ją TU<--


HEBE. Dostępna jest w sieci sklepów w BE i NL ale czy w Polsce, nie mam pojęcia. Kredka jest bardziej miękka i woskowa od tej z FLORMAR. Jest również dobrze napigmentowana jak i najjaśniejsza z całej trójki. Daje łagodniejszy, naturalny efekt. Szczoteczka jest nieziemska! Bardzo miękka ale precyzyjna. Kosztowała naprawdę niewiele 2-3€?, a spisuje się świetnie. Warta spróbowania. 


LUMENE. Ta jako pierwsza zawitała w mojej kosmetyczce. Długo jej nie używałam, bo jest niestety dla mnie za ciemna. Jest najbardziej miękka i najlepiej napigmentowana z całej 3. I wielki minus za szczoteczkę i ubogą kolorystykę (3?). Cena ok 20zł.


Macie jakieś swoje ulubione szare/grafitowe kredki do brwi, które możecie polecić? 

Do usłyszenia :-)

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Makijaż ślubny dla odważnej panny młodej - krok po kroku

Pierwszy raz od tak dawna, zaniedbałam tak bloga. Nie, nie przeżywam żadnego kryzysu ani nie chodzi o brak pomysłów na makijaże. Raczej natłok prywatnych spraw i poświęcenie się mojemu nowemu hobby. Ale o tym innym razem.

Mamy prawie koniec kwietnia, sezon ślubny rozpoczęty. W kościołach terminy już pewnie pozapychane, to samo z kapelami czy cukierniami. Panie makijażystki w salonach też będą miały co robić :-)
Dlatego dziś postanowiłam przedstawić wam mój pomysł na ślubny make-up

Nigdy nie byłam i nie będę za lekko podkreślonymi oczami w takim dniu. Aparat fotograficzny jak i często flesz 'zabiera kolory' dlatego lepiej pomalować je odrobinę ciemniej. Poza tym, delikatne Smoky jest zawsze sexy! A efekt nie wychodzi przesadzony, jeśli dodamy trochę rozświetlenia, co w tym dniu jest jak najbardziej wskazane :-)
Nie twierdzę też, że moja wersja jest prawidłowa. Ja zawsze lubię przedobrzyć z ciemnymi cieniami, uznajmy że jest to makijaż dla odważnej panny młodej :-) 

Fioletowy makijaż ślubny


Z racji, iż nie wstawiałam nic tyle czasu, przygotowałam tutorial krok po kroku jak go wykonać. Mam nadzieję, że będzie to jakąś inspiracją dla przyszłych panien młodych

makijaż ślubny krok po kroku


1. Na przygotowaną już powiekę z bazą Art Deco nakładam cielisty cień z subtelnymi drobinkami MuG - Vanilla Bean (daje delikatne, wręcz niewidoczne rozświetlenie). Zewnętrzny kącik pokrywam czarnym cieniem MuG - Corrupt, tym samym pędzelkiem wszystko rozcieram, ciągnąc lekko powyżej załamania powieki.
2. Obszar powyżej załamania powieki podkreślam puchatym, ale sztywnym pędzelkiem Bdellium Tools, używając do tego ciepłego brązu MuG - Latte.
3. Na środkową część powieki ruchomej nakładam ciemno - fioletowy cień MuG - Drama Queen (niestety zmienił jakość - kiedyś mi spadł i naprawiłam go idąc za radą jakiegoś filmu na Yt, przez to stracił swój pierwotny piękny żywy kolor i drobinki). Tym samym pędzelkiem rozcieram granice idąc ku wewnętrznemu kącikowi.
4. Wewnętrzny kącik oka (całą wolną przestrzeń, która pozostała bez cienia) pokrywam cielistym, rozświetlającym cieniem MuG w kolorze - Shimma Shimma i rozcieram puchatym pędzelkiem.
5. Dolną linię pokrywam w 2/3 ciemnym różem INGLOT i w 1/3 Shimma Shimma.
6. Efekt po użyciu Drama Queen mi się nie podobał (a szkoda, piękny cień to był...), więc na ciemne partie nałożyłam ciemny róż INGLOT.
7. Mając efekt ten co powinien być, przyciemniam Corrupt'em linię rzęs i je tuszuję.
8. Sztuczne, krótkie rzęsy z Born Pretty Store (1 sztukę przecinam na pół, tworząc dwie połówki) przyklejam w zewn. kąciku oka. Voilà!


makijaż ślubny krok po kroku


Inne kosmetyki, których użyłam:
*GOSH krem BB - All in one - 02 Beige - nowość.
*GOSH Velvet touch line perfector - nowość.
*Korektor p2 Illuminating touch - 015 touch of light.
*Color tattoo - 40 Permanent taupe.
*Catrice - Lash // brow designer.
*Maskara ESSENCE - Maximum definition - Black.
*Bronzer CHANEL - Soleil tan de chanel.
*Róż i rozświetlacz z paletki Bh Malibu.
*Konturowka do ust FLORMAR - 216.
*Long wearing lipstick - FLORMAR - L19.

Koniecznie dajcie znać, co myślicie o makijażach ślubnych tego typu, jakie kolory lubicie? Następnym razem zrobię coś delikatniejszego dla nielubiących ciemnych odcieni. Życzę wszystkim mokrego dyngusa! 

sobota, 29 marca 2014

Makijaż z czerwonym kolorem - Wyzwanie

Witam,
dzisiaj uzupełniam wpis odnośnie wyzwania danego dla mnie przez koleżankę Natalię. Zaproponowała abym zrobiła makijaż z kolorem czerwonym, oczywiście zadanie wykonałam, ale czy dobrze - to już zależy od jej opinii :-) Niestety w sklepie nie mogłam znaleźć do kupienia oddzielnie Mono cień soczyście czerwony. Musiałam się wspomóc troszkę inaczej :-)


Red shadow makeup look

Kolor jaki miałam w domu, pochodzi z paletki 180 cieni (jedyną czerwień jaką miałam wpadała zdecydowanie w pomarańcz).

Czerwony makijaż oczu

Potem jednak przypomniałam sobie, że mam w domu konturówkę do ust w pięknym kolorze ognistej ciemnej czerwieni. Posłużyła mi więc jako baza.

red eyes makeup

Na oczy zużyłam tylko 4 cienie. 

Czerwień - paletka 180 cieni.
Czerń - Flormar Teracotta.
Złoto - paletka Malibu BH Cosmetics.
Cielisty z drobinkami - j.w pod łuk brwiowy.

Juicy red color makeup

Zdjęcia wychodzą już coraz lepiej, ciesze się niezmiernie z oświetlenia moją nakładką ledową. Sporo studiowałam zabawę z przysłonami i migawkami w moim aparacie. Mając taki sprzęt a używać tylko trybów automatycznych to podobno WIOCHA na maxa. Tak przynajmniej twierdzą fotografowie :o) 

Przyznaję rację, że trochę szkolenia i od razu lepsze zdjęcia wychodzą. W końcu na moje testy poszły 3 pełne akumulatory. Muszę się pochwalić zakupem nowego obiektywu (kupionym o połowę taniej!), którym zdjęcia makijaży będą jeszcze lepsze! 

Dziękuję mojej pomysłodawczyni za inspirację, dla mnie czasami już pomysłów brakuje :-)

Miłego weekendu, buziaki!
Milena

niedziela, 16 lutego 2014

Test nowego pigmentu ESSENCE, makijaż Cotton Candy

Witam,witam witam! Nie mogłam spędzić dobrze weekendu, nie przygotowując żadnego konkretnego makijażu. Jednak już mam zakodowane w głowie, że w weekend muszę posiedzieć przed lustrem choć tę godzinę na maziajkach :-) Będąc w sobotę w drogerii natknęłam się na przecenione pigmenty firmy Essence, mam już dwa które są naprawdę fajne, postanowiłam więc zaopatrzyć się w kolejne. Wyboru dużego w kolorach nie było, jednak złapałam te najfajniejsze. 



Od lewej:
  • 05 star dust
  • 11 cotton candy
  • 02 smell the caramel



Róż jest bardziej sypki i brokatowy, (stary) złoty - satynowy, natomiast srebrny mix-em tych dwóch.


Zdjęcie wykonane z fleszem.


Zdjęcie wykonane bez flesza pod światło żarówkowe.
Bardzo żałuję, że zdjęcia nie oddają ich prawdziwego blasku.


A tu moje dwa wcześniejsze nabytki. Warto o nich wspomnieć.
  • 023 my little dragon
  • 03 a piece of forever



Śliwkowy/fioletowy pigment jest jakby połączeniem matowego cienia z małą ilością drobinek. 
Ten piękny złoty, mieniący się niesamowicie (niestety nie widać za bardzo) cień sypki, jest moim ulubieńcem! Do tej pory nie znalazłam piękniejszego odcienia a na dodatek z takimi drobinkami! Na powiece wygląda nieziemsko :)


 Pomyślałam o przygotowaniu z jedną nowością makijażu, padło na brokatowy pudrowy róż - Cotton Candy. Kolorek jest naprawdę delikatny, mocno iskrzący. Nie chciałam uzyskać dyskotekowego efektu, dlatego resztę wykończyłam matowymi cieniami.


Robiłyście kiedykolwiek makijaż jedną ręką, drugą natomiast drapiąc i głaszcząc na kolanach pieska preriowego? Do tej pory ja też nie, jednak Roki nie dawał mi spokoju :-P Całe szczęście w dużym stopniu nie wpłynęło to na efekt końcowy. 

*


Na tym zdjęciu nie widać błyszczących drobinek. Zapewniam mienią się pięknie :-) Cały ten słodki look z różami i fioletem, przełamałam turkusowym, ciemnym matowym cieniem.


*


Na zdjęciu bez flesza, całkiem nieźle widać magię tego pigmentu.


 *


Do makijażu użyłam:

Twarz:
-Podkład: NYC all day long smooth skin foundation- kolor 739 Classic Beige (nakładany gąbeczką, w celu lepszego zakrycia moich nowych niespodzianek)
-Puder sypki: PAESE- puder ryżowy (leżał zapomniany w kuferku, wróciłam do niego gdyż Manhattanowy okazał się matować na krótko).
-Korektor: Wet n wild - Coverall liquid concealer wand- light.

Oczy:
-Róż z paletki BH Malibu, wykorzystałam go również do makijażu walentynkowego.
-Fiolet i turkus z paletki Sleek Ultra mattes darks.
-Pigment Essence - Cotton Candy.
-Eyeliner- Catrice gel liner - kolor czarny.
-Sztuczne rzęsy NYC (przecięłam je i użyłam połówek, ponieważ całe okazały się strasznie elastyczne i wygięte w górę - inaczej byłyby nie do użytku).

Brwi:
-Maybelline Color Tattoo - Permanent Taupe.

Usta:
-Pomadka FLORMAR Revolution perfect lipstick - R05


Mam nadzieję, że kolejny makijaż na moim blogu będzie już w końcu dobrze doświetlony. 
Powodzenia pracującym w przetrwaniu poniedziałku :-)

Buziaki! 

Don't understand? Translate :-)