niedziela, 8 lutego 2015

MaxiKarnawał, czyli makijaż karnawałowy na konkurs u Maxineczki

Jeśli jesteście subskrybentkami kanału Maxineczki na you tube, na pewno nie umknął waszej uwadze filmik o konkursie. Udział w nim, mógł brać każdy. Nie ważne czy dopiero startujesz z makijażem, jesteś samoukiem, czy jesteś wizażystką po kursie.

Nagrody były naprawdę warte zachodu i poświęcenia tych kilku godzin na malowanie. Poziom był na pewno wysoki (taki prezentuje sama Maxi i na pewno takiego oczekuje) jak i duża konkurencja. Osobiście lubię tego typu możliwość 'wyżycia się artystycznie' na swojej własnej twarzy. Dlatego też biorę udział w konkursach kiedy mam możliwość. 

Czas zgłaszania prac oficjalnie został zamknięty w sobotę o 00:00, ja natomiast swoje wysłałam w czwartek - czyli całkiem późno. Początkowo plan był na piątek, lecz zmieniłam zdanie. 

Moją zeszłoroczną pracę na konkurs z Pierre Rene możecie zobaczyć tu: (klik w zdjęcie przeniesie Cię na odpowiedni post).


A co zmalowałam tym razem?  Moja praca znowu obfituje w kolor niebieski i dużą ilość brokatu. Piszę znowu, ponieważ mimo iż bardzo chciałam nie mogłam użyć innego. Jako bazy musiałam użyć COŚ kremowego w kolorze kładzionego na to brokatu. W mojej toaletce znalazłam różne kolory eyelinerów, cieni w kremie ale nie TYCH DWÓCH upragnionych. Niestety kolorów nie zdradzę, przygotuje się na konkurs w przyszłym roku ;-)

A oto i tegoroczny efekt końcowy:
Inspirowałam się typowym karnawałem w Rio. 

MaxiKarnawał makijaż karnawałowy

Oczywiście nie obyło się bez problemów w czasie pracy. Nie posiadałam typowego kleju do klejenia brokatu. Musiałam posłużyć się brokatowym linerem z essence z cienkim pędzelkiem. Trochę się namachałam z nim, kładąc kolejne i kolejne warstwy aby mój brokat się trzymał. Uff

MaxiKarnawał makijaż karnawałowy

W tym roku nie malowałam się z piwem u boku, dzięki temu żaden pędzel nie miał kąpieli 
:-)))

MaxiKarnawał makijaż karnawałowy

Wszystko zajęło mi jakoś ponad 3 godziny, robiąc to na kimś byłoby o wiele wiele szybciej. Ach te zawijasy sobie wymyśliłam... 
Biorąc udział w takich konkursach nigdy nie liczę na wygraną, nie robię tego tylko dla nagród. Nie o to w tym wszystkim chodzi. Fajnie jest zostać po prostu docenionym miłym słowem. 

Nie ma po prostu nic lepszego od demakijażu takiego dzieła. Chyba nie muszę mówić o brokacie, który znalazł się everywhere? :D

A wy brałyście udział w konkursie u Maxineczki? Lubicie w wolnej chwili poszaleć kolorystycznie? 


Buziaki, 
~Milanka


6 komentarzy :

  1. O niesamowite! Ten dla Pierre Rene wprost arcydzieło, zazdroszczę talentu !
    <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!<3 Ja zawsze odpowiadam, że to nie kwestia talentu. Jak człowiek robi coś, co naprawdę lubi to z czasem zaczyna mu to wychodzić coraz lepiej i lepiej. :)

      Usuń
  2. WOW ! Bardzo mi się podobają !

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny mojego bloga! Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :o)

Don't understand? Translate :-)